Menu

Pamiętniki rodziców

„Chcieliśmy zabrać ją do domu, ale zamiast tego musiała spędzić 4 dni na intensywnej terapii.”

flag

Dziecko było w szpitalu przez dziesięć dni

Louise, Bristol, England


Freyę rodziłam 28 godzin — to był długi poród. Urodziła się w środę tuż przed północą. Podczas porodu miałam podwyższoną temperaturę, więc podali jej antybiotyki i przeprowadzili kilka badań — na wszelki wypadek. Zostałyśmy kilka dni w szpitalu i myślałam, że najpóźniej w piątek wrócimy do domu. Lecz zamiast tego lekarze powiedzieli mi, że otrzymali wyniki badań. U Freyi podejrzewano zapalenie opon mózgowych, więc zabrali ją prosto na intensywną terapię. Ja też musiałam zostać na leczenie i przenieśli mnie na inny oddział.

Louise, 10 dni w szpitalu, zdjęcie

Byłam w szoku, nie spodziewałam się niczego takiego. Pamiętam, jak zalana łzami dzwoniłam do mojego partnera, Jamesa, aby opowiedzieć mu o tym, co się stało. Po prostu nie mogłam w to uwierzyć. Spędzał ze mną jak najwięcej czasu w szpitalu i zostawał z Freyą, gdy musiałam wrócić na własny oddział na zabieg. Nasza rodzina po obu stronach mieszka daleko, a Freyi i tak nie można było odwiedzać, więc powiedzieliśmy im, żeby nie przyjeżdzali. Kiedy patrzę na to z perspektywy czasu, naprawdę się odizolowaliśmy. Nie jestem pewna, czy było to słuszne, ale w tym momencie chodziło tylko o przeżycie każdego dnia. Staraliśmy się po prostu spędzić jak najwięcej czasu razem, jako nowa rodzina.

W końcu Freyę poddano zabiegowi punkcji lędźwiowej. Poproszono nas o wyjście z sali i dobrze, bo nie jestem pewna, czy byłabym w stanie na to patrzeć. Na szczęście wyniki potwierdziły, że nie było to zapalenie opon mózgowych, tylko infekcja — lekarza nie wiedzieli, co ją spowodowało. Potem trochę się uspokoiliśmy, bo wiedzieliśmy, że wszystko będzie w porządku. Ale całe doświadczenie było naprawdę przerażające.

Wypisano ją z intensywnej terapii i musiała spędzić kolejnych 6 dni w szpitalu, ale przynajmniej byłyśmy na tym samym oddziale i wiadomo było, że wkrótce wrócimy do domu. Nie było to wprawdzie oczekiwanie na poród, ale mogło być o wiele gorzej. Odetchnęliśmy z ulgą, po 10 naprawdę ciężkich dniach wreszcie zabraliśmy ją do domu.

eat-three-cupcakes
Spojrzał i rozpoznał mnie. Od zawsze wiedział, kim jestem.
Przeczytaj historię Emily

Wygląda na to, że jesteś w innym kraju Czy chcesz zmienić wersję strony?

Zignoruj