Menu

Pamiętniki rodziców

„Kiedy urodziło się dziecko numer dwa, to ja miałam problem.”

flag

Posiadanie drugiego dziecka przyniosło poczucie winy. Na szczęście szybko sobie z tym poradziłam.

RACHEL, CUMBRIA, UK


Kiedy Daisy przyszła na świat, Walter miał 21 miesięcy. Wiedział, że jest jego siostrą, ale był za mały, żeby faktycznie to „pojąć”. Oznaczało to również, że nie był zazdrosny – na szczęście! To ja miałam problem z posiadaniem drugiego dziecka. Bardzo się bałam, że mój synek poczuje się odrzucony. W pewnym okresie słyszał ode mnie tylko „Nie, Walter”, „Nie teraz, Walter”, „Nie mogę”… Czułam się fatalnie, nie mogąc poświęcić mu tyle samo uwagi, ale Daisy potrzebowała mnie bardziej.

Rachel Kumbria Zdjęcie 1

Po części dlatego od początku stosowałam karmienie mieszane. Tak czy inaczej kiepsko szło mi karmienie piersią. Z Walterem udało mi się wytrwać osiem tygodni, ale teraz miałam na głowie dwójkę maluchów. Musiałam myśleć o całej rodzinie, dlatego Daisy w kilka tygodni przeszła z karmienia piersią na karmienie mieszane i karmienie butelką. Było to dla nas idealne rozwiązanie – mój partner mógł wziąć na siebie część obowiązków związanych z karmieniem, a ja mogłam spędzać więcej czasu z Walterem. Rodzina i znajomi nie krytykowali naszych decyzji, jednak ja czułam się winna. Było to głupie, bo wiedziałam, że postąpiliśmy słusznie.

W praktyce wszystko wygląda inaczej. Więcej prania, różne pory drzemek i karmienia… Tymczasem mój partner pracuje na pełen etat (kiedy urodził się Walter, pracował na pół etatu), może więc nie zdawać sobie sprawy, jak wyglądają moje dni – to istne szaleństwo! I dlatego obiad nie zawsze jest gotowy, a naczynia nie zawsze umyte. To po prostu nie ma znaczenia. Kiedy Daisy śpi, moim jedynym priorytetem jest zapewnienie Walterowi mojej pełnej uwagi tak długo, jak to możliwe. Zasługuje na to, poza tym sprawia to radość nam obojgu. Bardzo pomogło też kupienie podwójnego wózka. Odwlekałam ten zakup, ale udało mi się znaleźć okazję z drugiej ręki i znacznie ułatwiło to wychodzenie z domu, szczególnie przy wyprowadzaniu psa.

Teraz Daisy ma dziewięć miesięcy, a Walter stał się niesfornym dwulatkiem. Z początku myślałam, że jest niegrzeczny, bo poświęcamy mu za mało uwagi. Ale szybko poszłam po rozum do głowy – jest nieposłuszny, bo ma dwa latka! Nie dlatego, że ma siostrę. Nie czuję się już winna – szczerze mówiąc, nie mam na to po prostu czasu. Po prostu przechodzę nad tym do porządku dziennego. Kiedy masz dwójkę dzieci, nie masz innego wyboru!


search-engines
Dołączenie do lokalnej grupy mam było najlepszą rzeczą, jaką zrobiłam.
Przeczytaj historię Sukari

Wygląda na to, że jesteś w innym kraju Czy chcesz zmienić wersję strony?

Zignoruj